• Wpisów: 26
  • Średnio co: 26 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 19:08
  • Licznik odwiedzin: 5 109 / 723 dni
 
a.painted.smile
 
Ohayo!
Zaczynam tu coś w stylu serii - po prostu spontaniczne wpisy z moimi przemyśleniami na dany temat.
Mam nadzieję, że przypadnie to Wam do gustu, a co ważniejsze - w komentarzu wyrazicie własną opinię. To zaczynamy!
☁☁☁☁☁☁☁☁☁☁☁☁☁☁
Może zacznę od tego, że będzie mi ciężko pisać tak, żeby to miało sens. Nie przy takich tematach, przy których NORMALNIE KREW MNIE ZALEWA.
O co chodzi z "chińskimi bajkami"?
Otóż myślę, że prawie wszyscy fani japońskiej animacji spotkali się z czymś takim. "Chińskimi bajkami" nazywane są anime. Przez kogo?
Hah, przez osoby które najczęściej żadnej takiej animacji nie obejrzeli i wypowiadają swoje zdanie w mowie nienawiści.
"Znowu te chińskie bajki? To dla dzieci!" "A co ty robisz, pokemony oglądasz?"
To zacznijmy od tego. Anime. Dla. Dzieci?
Zapraszam więc do obejrzenia Corpse Party, Another, Danganronpy, Tokyo Ghoul, Mirai Nikki, a nawet Death Note. Dziecko nie zrozumiałoby o co chodzi. Mimo wszystko to trochę krwawe produkcje. Nie jestem pewna, czy dzieci poniżej dziesiątego roku życia powinny to oglądać.
Dalej; Pokemony to anime jak każde inne, ale stało się jednym z popularniejszych. Tak, to anime dzieci mogą z powodzeniem oglądać, tak samo jak Avatar: Legenda Aanga i tak dalej, i tak dalej. Anime to część japońskiej kultury, a nie "chińskie bajki". Każda taka japońska animacja ma jakieś przesłanie. Jedne są ciekawsze, inne nudniejsze. Od romansu po horror. I są ludzie którzy potrafią to dostrzec, a nie ślepo hejtować.

Niektóre anime są serio piękne i wywołują duże emocje.
Spotkałam się z takim czymś, że ktoś ogląda jakiś durny telewizyjny serial hejtując anime.
... Serio?
Anime można nazwać serialem (proszę o wybaczenie, to dla sprostowania sprawy). Jest po prostu ANIMOWANY. I ci wszyscy jakże dojrzali ludzie wyrośli już z oglądania animowanych filmów\seriali. Kurczę, jeśli ktoś uważa się za dojrzałego to chyba nie powinien rozsiewać hejtu i zrozumieć, że każdy interesuje się czymś innym i trzeba to akceptować. Nie trzeba lubić. Wystarczy tolerować. Tolerancja. Bo... Czy takiej osobie byłoby miło, gdyby ktoś zaczął hejtować rzecz, którą się interesują?
original.jpg

Tyle mam do powiedzenia w temacie.
Sayonara i do następnego wpisu!

Nie możesz dodać komentarza.