• Wpisów:26
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:82 dni temu
  • Licznik odwiedzin:4 081 / 336 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ohayo! ~~
U W A G A - czy chcecie żebym napisała posta o czymś bliżej określonym przez Was? - zapraszam na priv albo do komentarzy! ☁
To ostatni wpis na tym blogu w wakacje 2017. Nostalgiczne. Ogólnie życzę Wam jak najlepiej w szkole! ♥
Przerwa między męką minęła, więc bawię się w filozofa i zaczynam swoją wypowiedź.
Przypomniałam sobie wakacje tamtego roku. Jak codziennie wychodziłam z bliską przyjaciółką na pole i siedziałyśmy tam do 23 myśląc, że jest 16. Jak się śmiałam w trakcie i płakałam na koniec wakacji.
Co zrobiłam w tym roku? Tak jak w poprzednim wpisie. Grałam, byłam na kolonii i dwa razy spotkałam się z przyjaciółmi.
Nawet nie jest mi żal, że wakacje się skończyły. Chcę cofnąć czas i sprawić, żeby były lepsze od tamtych. Żałuję tego, że całymi dniami siedziałam na komputerze nawet nie odsłaniając rolet aby wyjść z Brązu (nie no taki żarcik dla ogarniętych hehs).
A w dodatku Chester Bennington umarł gdy byłam na kolonii. Moje serce pęka :C
Chciałabym poczytać Wasze wypowiedzi na temat wakacji! ~
Jutro najprawdopodobniej pojawi się top 5 ♥
Sayonara!
 

 
Ohayo kochani!
Tutaj macie bardzo niegrzeczną i złą mnie - mam na myśli niedotrzymywanie obietnic. Ehhh, przepraszam.
W każdym razie!
Jak tam Wam minęły wakacje? Zadowoleni czy raczej depresja z powodu powrotu do szkoły? Ja mam ochotę uderzyć głową w ścianę, ale nic nie poradzę. Pochwalcie się, co robiliście w te wakacje~
Ja je niestety zmarnowałam. Oprócz kolonii to chyba tylko grałam w LoLa, Assasin's Creed i Simsy, chwila, nie, dwa razy spotkałam się ze znajomymi :'

W dodatku zmieniłam wygląd bloga! Nie wiem dlaczego ale teraz bardzo mi się podoba, mimo wszystko liczę na wasze opinie w komentarzach ^^
Póki mogę biorę się za pisanie posta, tymczasem sayonara i do zobaczenia! ☁
  • awatar Blinky: Niby jestem zadowolona z wakacji, ale jednak powrót do szkoły to niezbyt ciesząca rzecz. xD Mnie też się podoba wygląd tego bloga. ;D
  • awatar *Mordka*: Świetny wygląd bloga :D. Znam to uczucie. Ja jedynie byłam na mazurach i u kuzynki, a tak to siedziałam w domu i oglądałam seriale/kreskówki/filmiki na YouTubie, słuchałam muzyki, rysowałam i czytałam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ohayo!
Zaczynamy odliczanie do końca wakacji: 14 dni!
Bo szkoła, przynajmniej u mnie, zaczyna się 4 września
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną top piątką ^^
Piosenki mogą być starsze niż rok, rzecz jasna. Chodzi o to, które przyjemnie mi się słucha, albo mam do nich sentyment. Czyli lista według moich upodobań, przypominam
NUMER 5 - Despacito
Znienawidzona przez wszystkich w jakimś dziwnym języku (wiem, że hiszpański), popularna na całym świecie i jest wszędzie. Ja też jej nie lubię. Dodaje ją na tą listę tylko ze względu, że do tej piosenki tańczyłam z kraszem.
Tyle.
NUMER 4 - DUA LIPA - SCARED TO BE LONELY
Ogólnie wolałam słuchać remixów tej piosenki, ale niedawno, a dokładniej po spotkaniu z przyjaciółmi, kiedy leciała ta piosenka zakochałam się w niej.
NUMER 3 - IMAGINE DRAGONS - BELIEVER
Słuchałam tego z przyjacielem, którego znam już bardzo długo, chodziliśmy i śpiewaliśmy (czytaj, darliśmy się). ♥ ogólnie wszyscy moi znajomi to lubią, więc dlaczego by tego tutaj nie dodać? C:
NUMER 2 - MATCHBOX 20 - HOW FAR WE'VE COME
Numer specjalnie dla mojej najlepszej przyjaciółki, która na kilka miesięcy musi opuścić nasze miasto. Naszą dziurę. Tak, to piosenka specjalnie dla niej. Śpiewamy ją za każdym razem jak do mnie przychodzi, a zakochałyśmy się w niej jak w roku 2015 miałyśmy fazę na Percy'ego Jacksona i Olimpijskich Herosów. Polecam.
Ave Matchbox 20.
NUMER 1 - LANA DEL REY - SUMMERTIME SADNESS
No bo nie ma lata bez Lany.
Nie wiem, po prostu wakacje to nie wakacje bez tej piosenki. Nie wiem co mogę powiedzieć.
Może ktoś z Was pamięta, że słucham punku, punkrocka, rocka, hardrocka i tak dalej. To nie tak, że dodając tutaj piosenki takie a nie inne nie lubię już tamtych gatunków. Nie. To moje życie, ale z nimi top 5 będzie kiedy indziej ^^
Sayonara!
Do zobaczenia!
  • awatar *Mordka*: Z tych piosenek najbardziej lubię Summertime Sadness i Believer <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ohayo!
Więc zaczynając maraton chciałabym powiedzieć, że bardzo chętnie skorzystam z Waszych propozycji. Można pisać prywatnie albo w komentarzu ♥
Przy okazji to rusza nowa seria, bardzo znana.
Top 13 *coś tam* albo Top 5 *coś tam*
Więc zacznijmy od top pięciu anime!
~Lista tworzona jest według moich upodobań
NUMER 5 - Another
Dlaczego ta produkcja na miejscu piątym? Gustuję w krwawych serialach, anime, filmach czy mangach. A w Another nie brakuje krwi. W dodatku jest wątek tajemnicy, a samo anime jest wciągające i dla fanów horrorów miło się je ogląda.
NUMER 4 - Angel Beats!
Oh. To anime jest cudowne. Fantasy, nie brakuje akcji i chyba jedna z najbardziej wzruszających końcówek serii. Gorąco polecam to anime, jeśli ktoś lubi akcję, ale nie przepada za widokiem krwi~
NUMER 3 - Fairy Tail
Może i to tasiemiec, ale nie da się nie przywiązać do wszystkich postaciii.. Awww. Niedawno przestano wydawać mangę, teraz tylko czekać na następne cuda Hiro Mashimy (twórcy Fairy Tail). Ta produkcja łączy w sobie fantasy, akcję i tajemnicę. I ecchi. bywa wzruszająca i zabawna. No, brak mi słów. Cudowna.
NUMER 2 - Death Note
I nie umieszczam tu Notesu Śmierci ze względu na L... Nie. Jestem do niej strasznie przywiązana, gdyż to moje pierwsze anime. Może wydawać się nudne, ale to chyba raczej anime przeznaczone dla starszej widowni. Zagadka, bogowie śmierci i L. Tylko Ci, co obejrzeli zrozumieją.
NUMER 1 - Shingeki No Kyojin
Ludzkość mieszkająca za murem w strachu przed tytanami. Obie serie są naprawdę świetne. Openingi również. Ogólnie nie da się tego nie lubić. Bohaterowie i zwroty akcji. I śmierć. Dużo śmierci.
WCIĄŻ NIE WIEM CO JEST W PIWNICY ERENA.

Och, i ostrzegam. Ta lista będzie co jakiś czas aktualizowana. Za dużo anime obejrzałam, żeby wybrać pięć za jednym razem. Do zobaczenia w następnym poście~ ♥
  • awatar *Mordka*: Żadnego z tych anime nie oglądałam. Może kiedyś ;).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ohayo, kochani!
Jak widzicie, bardzo się zapuściłam. Postów nie dodaję już od 122 dni. Jakieś usprawiedliwienie?
Szczerze to... Nie. Albo może jedno?
Więc po prostu nie miałam żadnych pomysłów co do tego bloga. Boże, naprawdę nic nie przychodziło mi do głowy. Przez całe wakacje siedzę w domu i nawet się nie ruszę, aby napisać marne przeprosiny. I właśnie w ramach rekompensaty będzie maraton! Przez najbliższe kilka dni postaram się dodawać jak najwięcej SENSOWNYCH postów! Mam nadzieję, że ktoś się cieszy, że powracam z maratonem.
Miłej końcówki wakacji ♥
 

 
Ohayo!
Zaczynam tu coś w stylu serii - po prostu spontaniczne wpisy z moimi przemyśleniami na dany temat.
Mam nadzieję, że przypadnie to Wam do gustu, a co ważniejsze - w komentarzu wyrazicie własną opinię. To zaczynamy!
☁☁☁☁☁☁☁☁☁☁☁☁☁☁
Może zacznę od tego, że będzie mi ciężko pisać tak, żeby to miało sens. Nie przy takich tematach, przy których NORMALNIE KREW MNIE ZALEWA.
O co chodzi z "chińskimi bajkami"?
Otóż myślę, że prawie wszyscy fani japońskiej animacji spotkali się z czymś takim. "Chińskimi bajkami" nazywane są anime. Przez kogo?
Hah, przez osoby które najczęściej żadnej takiej animacji nie obejrzeli i wypowiadają swoje zdanie w mowie nienawiści.
"Znowu te chińskie bajki? To dla dzieci!" "A co ty robisz, pokemony oglądasz?"
To zacznijmy od tego. Anime. Dla. Dzieci?
Zapraszam więc do obejrzenia Corpse Party, Another, Danganronpy, Tokyo Ghoul, Mirai Nikki, a nawet Death Note. Dziecko nie zrozumiałoby o co chodzi. Mimo wszystko to trochę krwawe produkcje. Nie jestem pewna, czy dzieci poniżej dziesiątego roku życia powinny to oglądać.
Dalej; Pokemony to anime jak każde inne, ale stało się jednym z popularniejszych. Tak, to anime dzieci mogą z powodzeniem oglądać, tak samo jak Avatar: Legenda Aanga i tak dalej, i tak dalej. Anime to część japońskiej kultury, a nie "chińskie bajki". Każda taka japońska animacja ma jakieś przesłanie. Jedne są ciekawsze, inne nudniejsze. Od romansu po horror. I są ludzie którzy potrafią to dostrzec, a nie ślepo hejtować.
Niektóre anime są serio piękne i wywołują duże emocje.
Spotkałam się z takim czymś, że ktoś ogląda jakiś durny telewizyjny serial hejtując anime.
... Serio?
Anime można nazwać serialem (proszę o wybaczenie, to dla sprostowania sprawy). Jest po prostu ANIMOWANY. I ci wszyscy jakże dojrzali ludzie wyrośli już z oglądania animowanych filmów\seriali. Kurczę, jeśli ktoś uważa się za dojrzałego to chyba nie powinien rozsiewać hejtu i zrozumieć, że każdy interesuje się czymś innym i trzeba to akceptować. Nie trzeba lubić. Wystarczy tolerować. Tolerancja. Bo... Czy takiej osobie byłoby miło, gdyby ktoś zaczął hejtować rzecz, którą się interesują?

Tyle mam do powiedzenia w temacie.
Sayonara i do następnego wpisu!
 

 
Ohayo!
Pierwsza sprawa - nie umarłam. Przez całe te czterdzieści siedem dni nieobecności myślałam o tym blogu. Zaniedbałam go w tym czasie czytając i oglądając anime, ale szczerze to potrzebowałam izolacji. Nie wchodziłam na Facebooka ani inne portale, ledwo można było się ze mną skontaktować. Miałam doła przez pewną nieciekawą sprawę i wszyscy myśleli że wpadłam w depresję. Ale oto i wracam! I to z życzeniami.
Wszystkiego dobrego z okazji świąt Wielkiej Nocy!
Zdrowia, szczęścia i czego tylko sobie wymarzysz.
Zaniedbałam w sumie wszystkie inne blogi i YouTube'a, czego szczerze żałuję. Idę w zakład, że nikt mnie tu nie pamięta
Podsumowując; postaram się już nigdy nie zaniedbywać bloga aż tak bardzo (ile razy już to słyszeliście... A raczej widzieliście) i biorę się za pisanie postów!
Sayonara i do następnego posta!
  • awatar Patience_avec_moi: Hej Witaj ponownie Znam to... Ja sama odbieram się od ludzi zero internetu, bo wszystko mi o czYes przypominało. Miałam ochotę zapaść się pod ziemię. Cieszę się, że już wszystko dobrze Pozdrawiam Serdecznie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ohayo!
Hmm.
Ten, kto uważa, że zaniedbuję tego bloga, niech podniesie rękę. *podnosi rękę*
Znaczy, ostatni "wpis" był o wyglądzie minibloga i uwaga, cytuję " normalny wpis pojawi się pojutrze (...)". Jest mi źle z powodu, że się nie pojawił. A więc! Moim postanowieniem jest pisać posta OD RAZU gdy najdzie mnie wena, bo mam ostatnio blokadę - i to nie tylko artblocka. Może będą dodawane bardziej regularnie? Może.
Ogólnie prawie dobijamy do 2.000 odwiedzin i jestem bardzo, ale to bardzo wdzięczna. Za co? Ano tak, przez 67 dni dodałam tylko 18 wpisów a Wy zalaliście mnie falą kochanych komentarzy i tyloma odwiedzinami. Arigato!

A przechodząc do konkretów - skąd czerpać inspirację?
Jest to problem, z którym boryka się wiele ludzi działających w jakimś stopniu twórczo. Oto moje, chyba najpopularniejsze porady
1. MUZYKA
Chyba najbardziej oczywiste wyjście, śpiewaj, nuć a nawet tańcz. Pomaga przy rysowaniu i pisaniu opowiadań
Hm, nie dałam moich zespołów (meh tylko Scorpionsów) ale w sumie są całkiem niezłe xD
2. WYJDŹ Z DOMU
Sposób bardzo dobry. Dotlenisz mózg. W dodatku jakiś pomysł może przyjdzie. Robi się coraz cieplej, więc wyłącz tego bloga, bierz rolki, deskę, rower czy kto wie co jeszcze i idź na dwór! Nie ma sensu marnować się w domu!

3. WYJDŹ NA DWÓR SŁUCHAJĄC MUZYKI.
Czy to nie genialny pomysł? Matko xD. Ale faktycznie. Możesz się przejść. Uważaj na auta. Tak profilaktycznie.
4. Eto... PRZESTAŃ RYSOWAĆ (PISAĆ) NA JAKIŚ CZAS.
Nie chodzi, że na zawsze, po prostu im bardziej chcesz coś napisać\narysować tym gorzej Ci to wyjdzie. Dlatego rzuć to wszystko i jedź w Bieszczady, a jak już wrócisz do swojego hobby, wena powinna przyjść sama.
A jak nie przyjdzie, to rysuj\pisz do bólu.
5. Porozmawiaj z kimś, wysłuchaj jego pomysłów!
Czasem ktoś powie jedno zdanie, a inspiracja do rysunku czy opowiadania gotowa, naprawdę!

Mam nadzieję, że wpis się spodobał, a co ważniejsze - przydał
Widzimy się za... gdy przyjdzie wena.
Sayonara i do następnego wpisu!
  • awatar Galaxio Bird: Mega boski wpis, hhmmm trzeba chyba wyjść na dwór. Chociaż u mnie blleee pogoda. Że wszystkiego się odechciewa :P POzdro :D
  • awatar ARIADNA32: Fajny wpis dobre porady
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ohayoo!
Zawitałam tutaj znów po 16 dniach. Stwierdzam, że - lekko mówiąc - zaniedbuję tego bloga. Statystyki są niesamowite, bo w 58 dni mam już 1.680 odwiedzin na tylko 17 wpisów, które pojawiają się średnio co trzy dni. Na pewno nie co trzy dni ;-;. W dodatku tyle miłych i kochanych komentarzy! Aww, tak strasznie Wam dziękuję!
Jak widzicie, bardzo często bawię się wyglądem bloga. Chciałabym, żeby był jakiś ładny czy oryginalny, ale za każdym razem mi nie wychodzi i denerwuję się. Więc jeśli ktoś ma kod na wygląd bądź potrafi go zrobić i przysłać mi na prywatnej wiadomości byłabym naprawdę OGROMNIE wdzięczna i nie przeszłabym obok tego obojętnie, ba, nawet bym się jakoś odwdzięczyła. Także, to tyle, a normalny post pojawi się pojutrze 3:
Przykro mi, że tak rzadko je dodaję, ale spędzam czas z pewnym kochanym chłopakiem ;3
Sayonara i do zobaczenia pojutrze!
 

 
Ohayo!
To ja, Lyra, tak, ta zanudzająco-narzekająca Lyra.
Przepraszam Was, że nie piszę normalnych postów, a gdy już piszę jest to jakieś informacyjne A!@jwuhd.
Zmieniłam wygląd, ale w sumie - tak MI się podoba. A Wam?
Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się tu takich miłych i tak znacznych komentarzy, oraz.. 42 DNI = 1303 odwiedziny!
Wow! Jesteście super, dziękuję!
Jak dobrze wiecie, jestem naczelnym detektywem pingera, jednak Lyra też dziewczyna i niektóre rzeczy nie muszą być tu czysto paranormalne, nieprawdaż?
Poza tym blogi urodowe czy motywujące zyskują największą popularność tutaj!
To teraz zapraszam do tej... Dziwnej jak na mój blog części wpisu
☁☁☁
Ferie to czas, kiedy możemy odpocząć od szkoły. Nie ma co porównywać ich z wakacjami, ale jednak, jest to mała odskocznia. Polska jak to Polska - ferie inaczej w zależności od województw. Zachodniopomorskie pozdrawia! Ferie się nawet nie zaczęły, a będą za dni 10.
Z takiej oto okazji szykuję Wam poradnik: JAK DOBRZE SPĘDZIĆ FERIE?
Gusty są różne i różnie ferie się spędza. Jednakże ja w tym roku stawię na coś aktywniejszego, gdyż ta "mała" kula u nogi - moja siostra - wyjeżdża na zimowisko. Czas ten więc mogę dobrze wykorzystać
☁WYJDŹ Z DOMU;
przesiedzenie w domu całych dwóch tygodni nie jest zbyt dobrym pomysłem, jest to przede wszystkim NIEZDROWE. Warto wyjść na dwór i pooddychać świeżym, zimowym powietrzem! (No chyba że mieszkasz w Krakowie, to taka trochę lipa.. Lub w dużym mieście pełnym spalin).☁

☁POCZYTAJ KSIĄŻKI;
czytanie może i wiąże się z siedzeniem w domu (chociaż niekoniecznie) jednak zawsze warto poczytać! Poznać nową historię rodem z horroru bądź zatopić się w fantastyczny świat... Tak, zawsze, zawsze warto czytać książki.☁

☁POEKSPERYMENTUJ W KUCHNI;
i nie, nie chodzi mi tu o bawienie się arszenikiem czy czymś.. Nie. Zrób gofry, tosty, jajecznicę i nie spal kuchni! Sukces? Sukces! (To się mnie bardzo tyczy...Cii.)

☁SPRÓBUJ CZEGOŚ NOWEGO;
zawsze jest to dobry pomysł na nudę Pamiętaj, że nie zawsze WSZYSTKO musi Ci się udać, nie! Nie o to w tym chodzi. Chodzi o frajdę! Spróbuj swoich sił w rysowaniu, tańczeniu, śpiewaniu a nawet graniu na jakimś instrumencie! WYBÓR JEST OGROMNY☁

☁ZBIERZ ZNAJOMYCH I WYJDŹCIE NA ŁYŻWY;
łyżwy są świetnym pomysłem i wielka szkoda że są dostępne przez ograniczony czas w przeciwieństwie do basenu przykładowo. Dlatego wykorzystaj tę chwilę, gdzie ta atrakcja jest dostępna! Zabawa jest mega, a nauczyć się wcale nie jest tak trudno, bo kiedy JA śmigam po lodowisku, to każdy się nauczy!☁


☁OBEJRZYJ JAKIŚ FILM, NAJLEPIEJ Z PRZYJACIÓŁMI;
Co tu dużo mówić? W grupie najlepiej! A co opłaca się obejrzeć z kolegami? Komedię oczywiście! Co tu więcej mówić?


Mam nadzieję, że wpis Wam się spodobał ♥ Zapraszam do zostawienia po sobie jakiegoś śladu, bo to BARDZO motywuje do działania!
Sayonara i do następnego wpisu!
  • awatar Muzyka.. Świat... Życie: Pomysły bardzo fajne :) Niestety za kilka dni kończę ferie, ale uważam je za udane. Jak zawsze sądzę, że mogły byc trochę dłuższe :D
  • awatar ☁ Lyra ☁: @Hachie: Dziękuję <3 często zaglądam na Twojego bloga, jest świetny!
  • awatar ☁ Lyra ☁: @Demonologia: bardzo dziękuję <3 mam nadzieję, że Twoje ferie były super i nie żałujesz :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Ohayo!
Tak tak, miała być trzecia część "maratonu". O Czarnobylu, a dokładniej ciekawostki. Ale... Cóż, nie znalazłam nic BARDZO ciekawego, a lepiej nie pisać wcale niż pisać od rzeczy! Myślę, że niedługo wstawię coś dla fanów horrorów lub opowieści z dreszczykiem (na jedno wychodzi)
Wyczekujcie opowiadań na blogu --> http://history.maker.pinger.pl/
Jak również na nowy blog w całości poświęcony horrorom, strasznym historiom i... Ah, stare dobre czasy
Więc to był krótki, informacyjny post. Widzimy się!
Sayonara i do następnego wpisu!
 

 
Ohayo!
Witam Was po 15 dniowej przerwie.. Tak. 1 5 D N I.
U mnie, 15 dni, bez posta?!
Ah tak. W tej przerwie zmieniałam wygląd, ale to nie tylko to. Dużo poukładałam w mojej dość tępej główce i odnalazłam swoje szczęście
Jak podoba Wam się wygląd? Zamierzam zmienić go na czarny, który widać na blogu z opowiadaniami --> http://history.maker.pinger.pl/
Mam nadzieję, że nie jesteście źli za tę moją nieobecność! Ale cały czas myślałam o tym blogu! Dobrze, wstawiam na szybko moje rysunki i biorę się za post z numerem 3!


Sayonara i do następnego wpisu!
 

 
Ohayo!
Witam znowu po dwóch dniach ^^ Jak Wam życie leci? U mnie jest - o dziwo - dobrze :>
Pewna pani, znana jako http://dovelodo.pinger.pl/ poprosiła o numer 3, więc lecimy! I dziękuję jej, bo myślałam, że nikt nie skomentuje :<
"Na południu Mexico City, w poprzecinanej kanałami dzielnicy Xochimilco, leży maleńka wyspa poświęcona zmarłej przed ponad 60 laty dziewczynce. I choć jezioro, na którym się znajduje, wpisane jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, biura podróży i bardziej wrażliwi turyści starają się ją omijać z daleka. Wszystko przez zwisające z drzew lalki, które bynajmniej nie przypominają dziecięcych zabawek. Brudne, popękane, bez oczu, głów, kończyn. Sceneria jak z horroru? Niezupełnie."

Więc wpis jest o Isla de las Muñecas, czyli Wyspie Lalek.
Legendę znam; Około 1950 r. na opuszczonej wysepce zamieszkał samotnie Meksykanin Julian Santana Barrera, który pełnił rolę dozorcy. Według legendy w 1951 r. usłyszał odgłosy topiącej się w kanale dziewczynki. Natychmiast pospieszył z pomocą, jednak przybył za późno. Dziecko utonęło, a w wodzie znalazł jedynie lalkę, którą powiesił na drzewie. Później w tym samym miejscu znajdował kolejne lalki, które również zawieszał na drzewach. Ogarnięty obsesją Barrera zaczął gromadzić stare i zniszczone lalki i przez 50 lat umieszczał je na całej wyspie. Według części przekazów robił to, by uspokoić ducha tragicznie zmarłego dziecka. W 2001 r. ciało dozorcy znaleziono w tym samym miejscu, w którym rzekomo utonęła dziewczynka. Przyczyny jego śmierci nie zostały do końca wyjaśnione – najprawdopodobniej utopił się będąc pijanym – a do wyspy przylgnęła zła sława, przez co miejsce to zaczęło być odwiedzane przez turystów.


(z Wiedzy Bezużytecznej)
Ponad 60 lat temu Meksykanin Julian Santana Barrera zamieszkał na opuszczonej wyspie, by objąć nad nią opiekę. Pewnego dnia usłyszał krzyki tonącego w jednym z kanałów dziecka, ale kiedy przybył na miejsce, było już za późno.

Kilka dni później, w tym samym kanale, zobaczył unoszącą się na powierzchni wody lalkę. Wyciągnął ją i z szacunku dla zmarłej dziewczynki zawiesił na drzewie, jednak ku przerażeniu Meksykanina, sytuacja powtarzała się przez kilka następnych dni…

Wierząc, że duch zmarłej wzywa go do zawieszania kolejnych lalek, don Julian zaczął szukać zabawek w okolicznych kanałach i śmietniskach. Na drzewach wieszał oszpecone lalki – bezgłowe, bezrękie, bezokie. Przerażały okolicznych mieszkańców, którzy sądzili, że don Julian został opętany.

Nikt nie miał odwagi zbliżać się do wyspy – śmiałkowie twierdzili, że lalki poruszały głowami, otwierały oczy, a wieczorami było słychać ich przerażające szepty. Julian Santana wierzył jednak, że lalki dotrzymują dziewczynce towarzystwa i chronią przed złymi mocami.

Choć niektórzy twierdzili, że śmierć dziewczynki miała miejsce jedynie w wyobraźni Meksykanina, a zawieszanie lalek na drzewach było jego szaleństwem, wyspa - zwana Wyspą Lalek (Isla de las Muñecas) - jeszcze za życia jej twórcy stała się jedną z atrakcji Meksyku.

Odwiedzający ją turyści pozostawiali lalki, które - wystawione na działanie wiatru i wody - szybko stawały się równie upiorne jak te, zawieszone przez Barrerę.

Kiedy w 2001 roku znaleziono ciało Juliana Santana Barrery w miejscu, w którym 50 lat wcześniej utonęła dziewczynka, wyspa – uznana za nawiedzoną, okryła się prawdziwie złą sławą.

Obecnie na wyspie znajduje się około 1000 lalek, a miejsce to jest jedną z głównych atrakcji stolicy Meksyku, szczególnie chętnie odwiedzaną przez ludzi o mocnych nerwach.
Zawsze chciałam pojechać do Meksyku, mój tata już był, jak pracował na statku, zwiedził prawie cały świat. Miał tę "przyjemność" przenocowania na wyspie. Opowiadał, że przez całą noc nie mógł zmrużyć oka, bo słyszał dziecięce szepty i śmiechy. Postanowiłam to sprawdzić - prawda nie jest przerażająca. Czasem wieszane zostały tam lalki na baterię, która czasem się uruchamiała, jednak musiało być to przerażająca bo lalki mają swoje lata. Na pewno jak będę starsza wybiorę się do Meksyku, a Isla de las Muñecas będzie nieodłączną atrakcją.
~~~.~~~
Jak Wam się podobał post? Na temat Wyspy Lalek niestety nie ma zbyt wielu ciekawych informacji, tylko legenda, więc post jest "jednorazowy". Tymczasem wyczekujcie opowiadania, bo mam przypływ weny i tu je wstawię. Następny wpis to będzie raczej prolog, a jeśli się Wam spodoba to dacie mi znać.
Sayonara, i do następnego wpisu!
 

 
Ohayo!
Witam Was w kolejnym poście o Titanicu :3
I ostatnim. Stwierdziłam, że nie wiem sama co do tego czuję, więc jest to druga i ostatnia część z tej serii. Zanim zacznę prawdziwą część wpisu, zapraszam do wyBrania numerka: 1 lub 3. Wtedy będę wiedziała o czym pisać dalej. Jakby co, jedna z tych liczb to bardziej historia, a druga - coś ciekawego, ale chyba dość sporo osb o tym wie ;D
Dobrze, więc witam Was w kolejnej części ciekawostek o Niezatapialnym Statku!
1. Jednym z najbardziej poruszających momentów w filmie Jamesa Camerona z 1997 pt. "Titanic" była scena, w której w której orkiestra pokładowa postanowiła grać na instrumentach gdy statek zaczął tonąć. Zrobili to, aby zapobiec panice. Rzeczywiście takie wydarzenie miało miejsce - muzyka rozbrzmiewała na statku do końca...
2. Ogromna góra lodowa, która prowadziła Titanica na dno w nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku pływała po Oceanie Atlantyckim od aż około 1000 roku przed naszą erą!
3. Gdyby góra lodowa została zauważona 30 sekund wcześniej, kapitanowi udałoby się zmienić kurs i uniknąć katastrofy. Tylko pół minuty dzieliło ponad 1500 ofiar od ocalenia...
4. Titanic znany był ze swoich czterech kominów.. Ale jeden z nich był tak naprawdę tylko dekoracją, a nie prawdziwym elementem konstrukcji.
5. Ponad połowa szalup ratunkowych nie była zapełniona w całości - rozbitkowie woleli jednak uciekać niż czekać na kolejne osoby. Podobno członków załogi, którzy byli na szalupach wyrzucano do wody, aby można było odpływać. Załoga miała czekać na resztę ludzi - jednak ci w szalupach siłą wypchnęli ich z szalup i uciekali.
6. Statek The Californian znajdował się tej nocy blisko Titanica - komunikacja była jednak w tamtych czasach zła i statek nie mógł przybyć z pomocą. Co gorsza, flary wystrzeliwane z Titanica członkowie załogi The Californian uznali za fajerwerki oznaczające dobrą zabawę czy też sukces Niezatapialnego Statku.
To tyle!
Przepraszam, że mało, jednak musicie zrozumieć moje zmęczenie. Nie znalazłam zbyt dużo faktów o samym statku, bo Google jest przepełnione faktami i błędami z filmu, także no.
1 czy 3?
Sayonara i do następnego wpisu!
 

 
Ohayo!


Titanic w nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku, podczas swojego dziewiczego rejsu na trasie Southampton-Cherbourg-Queenstown-Nowy Jork, otarł się o górę lodową i zatonął.


Przedstawię Wam teraz różne ciekawostki na temat tego statku;
1. Titanic miał dwóch braci bliźniaków - Olympica i Britannica (niektórzy mówią, że był jeszcze Gigantic, albo że Gigantic był zamiast Britannica).
2. "Niezatapialny". Dlaczego?
Kiedy Titanic wypływał w swój dziewiczy rejs, mało kto wierzył w to, że może on zatonąć. Dlaczego tak było? Wszystko zaczęło się podczas budowy Olympica. Wtedy w prasie pojawiło się określenie, że jest to statek "praktycznie niezatapialny". Przekonanie to wynikało z tego, że statek budowano według najnowszych osiągnięć techniki i wyposażono go w system wodoszczelnych grodzi, które miały gwarantować, że Olympic nie zatonie.
Podobny system zainstalowano na Titanicu. Skoro więc "brat" Olympica miał być jego ulepszoną wersją, nazwany został już nie "praktycznie", ale po prostu, "niezatapialnym".
3. Pechowa pasażerka statku
Była nią Edith Russel, europejska korespondentka ds. mody amerykańskiego pisma "Women's Wear", która w związku ze swoją pracą bardzo często podróżowała między Ameryką a Europą. Była to osoba nader pechowa. Uległa kilku nieszczęśliwym wypadkom, z których ledwo uszła z życiem. Po kolejnym takim zdarzeniu, wypadku samochodowym, jej matka podarowała jej małą figurkę świnki, która miała stać się talizmanem Russel. Matka przykazała jej, by zawsze nosiła świnkę przy sobie.
Początkowo Edith Russel nie planowała podróży Titanikiem. W Europie przebywała w interesach, a do Ameryki miała wracać zupełnie innym, wcześniejszym statkiem. Kiedy jednak dowiedziała się, że może zarezerwować miejsce na Titanicu, zrobiła to bez wahania, gdyż przed opuszczeniem Europy chciała jeszcze zobaczyć Wielkanocne Wyścigi Konne w Paryżu.

Dzień przed wypłynięciem Titanica chciała jednak odwołać swoją rezerwację, ponieważ gwałtowna wichura wzbudziła w niej złe przeczucia. Poinformowano ją, że nic nie stoi na przeszkodzie, by płynęła innym statkiem, ale na Titanicu są już jej bagaże. Musiałaby więc płynąć bez nich.
Russel się jednak na to nie zdecydowała. - Mój bagaż jest więcej wart niż ja sama, więc chyba powinnam płynąć wraz z nim - powiedziała. W bagażu zawierającym cenne próbki handlowe znajdowała się też jej świnka, a Russel nie chciała podróżować przez ocean bez niej. Figurka dobrze spełniła swoją rolę. Russel przeżyła katastrofę i dożyła sędziwego wieku 95 lat.
4. Teoria spiskowa: Titanic-Olympic, Olympic-Titanic. Czy statek marzeń wypłynął w ogóle w morze?
To jedna z mniej znanych teorii spiskowych dotyczących liniowca. Zgodnie z nią, przed słynną katastrofą, do jakiej doszło w nocy z 14 kwietnia/15 kwienia, właściciel dwóch potężnych statków - Olympica i znajdującego się jeszcze w budowie Titanica - wpadł na szatański plan. Oba statki miały zostać... zamienione. Po co? Wszystko miało się zacząć od zderzenia znajdującej się w służbie od 1911 r. jednostki RMS Olympic z okrętem Royal Navy, HMS Hawke. Podczas kolizji bliźniacza Titanicowi jednostka została poważnie uszkodzona. Jakiś czas później Olympic zaliczył kolejną usterkę, tym razem tracąc płetwę sterową. Oba uszkodzenia, ze względu na konieczność poniesienia przez armatora wysokich kosztów napraw, spowodowały opóźnienie w planach oddania do eksploatacji Titanica oraz spore straty finansowe dla firmy White Star Line.

Właśnie wtedy, według spekulacji, miała się pojawić się koncepcja zamiany statków i sfingowania zatonięcia jednego z nich. Plan był taki: Titanic (w rzeczywistości naprawiony i "przefarbowany" Olympic) miał zatonąć podczas dziewiczego rejsu, a wszyscy pasażerowie, wraz z poinformowaną wcześniej o mistyfikacji załogą, zostać mieli uratowani przez ekipę ze znajdującej się nieopodal jednostki SS Californian. Dzięki temu armator miał otrzymać pieniądze z ubezpieczenia, co pozwoliłoby mu wybrnąć z kłopotów finansowych. Jednak nie wszystko potoczyło się zgodnie z planem. Nie przewidziano, że Titanic-Olympic zderzy się z górą lodową, a SS Californian nie zdąży z pomocą.
5. Wierzcie albo nie: Titanic ofiarą niemieckiego U-Boota
Jeśli wierzyć tej dość często powielanej hipotezie, to RMS Titanic stał się jednym z najbardziej spektakularnych celów niemieckich okrętów podwodnych. Według niektórych, to wcale nie góra lodowa doprowadziła do klęski statku, ale właśnie Niemcy.
Po co ktoś miałby wystrzelić torpedę w kierunku statku pasażerskiego? W ten sposób Niemcy chcieli rzekomo udowodnić Brytyjczykom, że zbudowanie niezatapialnego statku jest niemożliwe. Biorąc pod uwagę fakt, że w czasie II wojny światowej naziści storpedowali kilka statków pasażerskich, nie można wykluczyć, że Titanic stał się dla Niemców polem doświadczalnym.
Na razie to pięć ciekawostek o statku marzeń, zapraszam na kolejny wpis z ciekawostkami i... Wpis o moich odczuciach co do tego?
Sayonara i do następnego wpisu!
  • awatar Galaxio: Bardzo fajny wpis. lubię takie klimaty historyczne ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pinger znów bawi się ze mną, nie dodając postów.
Jak tylko go złapię, to uduszę.
Tym razem nie dodaje dłuższych postów..
Someone, kill me, please ;-;
Wybraliście numer dwa - teorie o Titanicu, ciekawostki, fakty. Zanudzam? Oj nie, nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Chociaż moim skromnym zdaniem, to dwie pozostałe są trochę straszniejsze i szczerze ciekawsze, bo Titanic to już dawno oklepany temat. Ale o ile nie wiedzieliście o nowych teoriach - raczej nie będzie źle.
Jak Wam się podoba obecny wygląd?
Szukam odpowiedniego kursora, ale trudno mi znaleźć pod kolor, więc na razie zadowolcie się tym szarym.
(niedługo poraaaadniki)
Sayonara, do następnego!
 

 
Ohayo!
To znowu ja~
Ktoś się cieszy? Nie? Szkoda.
18 DNI - 545 ODSŁON BLOGA
Naprawdę? Jestem Wam bardzo wdzięczna ♥
Mam już przygotowane dla Was trzy tematy na krótką serię, w stylu CICADA 3301 ^^
Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu.
Ogólnie sama nie wiem, od którego zacząć, więc wybierzcie cyfrę: 1, 2 lub 3 i wtedy napiszę na dany temat ^^
Ah, i pobawię się trochę wyglądami bloga, ale spokojnie - na cieplejsze dni powróci ten ciepły, pomarańczowy wygląd...♥
A co u Was? Śnieg jest? U mnie jest
Sayonara i do następnego wpisu!
  • awatar Pauline Liévre: Wybieram 2 bo to jedna z moich ulubionych liczb ^^ U mnie jest śnieg i to dużo xD Ja miałam śnieg na święta ^*^ Zapaszam do Zakopanego C:
  • awatar ☁ Lyra ☁: @Evelia.: dobrze, czyli już na pewno numer 2 ^^ dziękuję za zajrzenie tutaj ♥
  • awatar Evelia.: też wybieram 2 !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Ohayo!
Pinger chce się ze mną bawić, nie dodając postów.
Może ten się doda? Bo jeśli dalej tak pójdzie, będę musiała porzucić tego bloga :c
Część trzecia o CICADA 3301 - http://thecolourofyourlife.blogspot.com/
Ah, i trochę weselej ^-^
Ten blog w 16 dni zdobył...454 odsłony ^-^
To całkiem sporo jak na trochę więcej niż dwa tygodnie ^^ dziękuję bardzo, a zwłaszcza http://moonlyn.pinger.pl/ za ostatnią aktywność (wpadajcie do niej ^-^)
Sayonara i do następnego wpisu!
Może..
  • awatar Pauline Liévre: Pinger i jego zachcianki xDD Nie opuszczaj bloga i gratuluję tylu odwiedzin ^^
  • awatar Moonlyn: @☁ Lyra ☁: Nie, nie tylko ty XDD Do tego co jakiś czas komentarze mi skaczą XDD
  • awatar ☁ Lyra ☁: @Moonlyn: Akurat mogłam dodać ten post, ale o Cykadzie nie.. Dziwne. Czy tylko ja mam takie dziwne ustawienia? Powiedz, że nie tylko ja xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ohayo!
Witam z kolejnej części wpisu o pewnej internetowej zagadce.
"Cicada 3301 to coś w rodzaju puzzli, a w sumie to cały ciąg zagadek, który w końcu prowadzi do formularza rejestracyjnego dla wybranych. Do rozszyfrowania szeregu łamigłówek potrzeba nie lada umysłu. Konieczna jest wiedza z takich dziedzin, jak chociażby kryptografia, literatura czy też ogólnie pojęta sztuka. Jednak to nie wystarczy. Trzeba być jeszcze wytrwałym i posiadać analityczny umysł."
Tekst ze strony http://www.spidersweb.pl/
Na tej stronie znajduje się kolejne zdjęcie Cykady - tym razem z 6 stycznia 2014.
Oto ono:

Tekst oznacza: "Święto Trzech Króli już za tobą. Twoja pielgrzymka właśnie się rozpoczęła. Czeka cię oświecenie. Powodzenia. 3301."
Hehe, tym razem rozwiązanie jest jak na dłoni.
Po dokładnym zbadaniu, ukryta w nim jest taka wiadomość:
"The work of a private man
who wished to transcend,
He trusted himself,
to produce from within.
1:2:3:1
3:3:13:5
45:5:2:3
20:3:20:5
8:3:8:6
48:5:14:2
21:13:4:1
25:1:7:4
15:9:3:4
1:1:16:3
4:3:3:1
8:3:26:4
47:3:3:5
3
13:2:5:4
1:4:16:3
.
o
n
i
o
n
Good luck
3301"
Ta wiadomość doprowadziła mnie i resztę Internautów do tekstu Raplha Waldo Emersona „Self-Reliance” oraz obrazu Williama Blake’a „The Marriage of Heaven and Hell” i całkiem nieźle ukrytym symbolem cykady ;D
Zdjęcie:

Chyba widzicie tę cykadę?
A jeśli nie, to proszę, jest o tu:

"Rok i dwa lata później odbyły się kolejne „tury naboru”, lecz tym razem zagadki były znacznie trudniejsze, a komunikaty publikowane przez Cicadę świadczyły o tym, że nie są oni zadowoleni z poziomu uczestników. Wielokrotnie przewijało się też powiadomienie, iż grupa nie szuka naśladowców, lecz autentycznych geniuszy.
Wynikało ono zapewne z tego, że od czasu gdy pierwsi uczestnicy zagadki porozumieli się ze sobą na kanale IRC 4chana, na całym świecie potworzyły się grupy wsparcia, fora internetowe, etc. Nawet nasz polski Wykop prowadził grupowe dyskusje na temat kolejnych łamigłówek – a nie o to organizacji chodziło. Dlatego też zagadka z 2014 roku nigdy oficjalnie nie została zakończona."
~ http://www.spidersweb.pl/2015/08/cicada-3301-zagadka-2015.html
Czyli mamy rozwiązanie
Ale moment..
Wyczekujcie trzeciej części.
Sayonara!
  • awatar Moonlyn: @☁ Lyra ☁: Kochany to idealne słowo opisujący pingera. Kiedyś nawet przestawiał wpisy. Zdjęcia się nie dodawały. Gify ładowały się kilka godzin. Komentarze znikały. Liczby "znajomi", "obserwujący" szalały. I w sumie nadal to robią. Ahhh, kochany nasz Pinger!
  • awatar ☁ Lyra ☁: @Moonlyn: XD kochany pinger robi mi niespodzianki i nie chce dodać trzeciego, najciekawszego posta o Cykadzie :')
  • awatar Moonlyn: Tak jak myślałam. Cicada 3301 to zupełnie inny poziom. XDD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ohayo!
Tak, tak, ostatni wpis był 4 dni temu. Wiem o tym i bardzo przepraszam, ale nie chciałam Was zanudzać wpisami o niczym. Trochę szukałam tematu na wpis i wreszcie znalazłam
OSTRZEŻENIE: Wpis ten może być trochę niepokojący i dla osób o naprawdę, ale to naprawdę słabych nerwach odradzam czytanie go. Wątpię, żebyście się przestraszyli, ale to tak na wszelki wypadek.
☁☁☁CICADA 3301☁☁☁
Przemierzając straszne historie jakiś czas temu natknęłam się na takie coś - coś co szczerze mnie zainteresowało. Jest to co prawda z roku 2014, ale cicho.
Jak to strona pisze, CICADA 3301 to największa zagadka Internetu. (A ja jestem dobra w zagadki, heh XD)
"Zapraszamy do zapoznania się z historią, która może wywołać niepokój... a co lepsze, wydarzyła się naprawdę." Jest to pierwsze zdjęcie w galerii o CICADA 3301. Super, lecimy dalej.
"Hello.
We are looking for highly intelligent individuals. To find them, we have devised a test.
There is a message hidden in this image.
Find it, and it will lead you on on the road to finding us. We look forward to meeting the few that will make it all the way throught.
Good luck.
3301."
Tu macie obrazek ze strony http://straszne-historie.pl/ (logo w prawym dolnym rogu )

Tekst ten po polsku oznacza dokładnie:
"Witajcie.
Szukamy wysoce inteligentnych indywidualności. By je znaleźć, przygotowaliśmy dla nich test. W tym obrazie ukryta jest wiadomość. Odczytaj ją, a znajdziesz się na drodze do znalezienia nas. Niecierpliwie czekamy na tych kilku, którzy przebędą całą drogę.
Powodzenia.
3301."
I dopisek od twórcy tekstu:
"Dokładnie taki tekst znalazł się na obrazku (powyżej) zamieszczonym 4 stycznia 2012 na 4chanie."
To jak widzicie jestem bardzo nieaktualna bo bawię się w sprawy z 2012, ale w sumie, czemu nie?
Wpatrywałam się mocno w to zdjęcie i myślałam "jaka wiadomość? gdzie?"
Wtedy postanowiłam sprawdzić to inaczej; obróciłam komputer w bok, ale nic nie mogłam odczytać. Potem w drugi - a rezultat taki sam. Następnie popatrzyłam do góry nogami.
I nic.
Jednak błagam, potem przyszło mi do głowy "Halo! Przecież jeśli to największa zagadka Internetu, rozwiązanie pierwszej wiadomości nie może być tak banalnie łatwe!"
Zabawne, jak wiele trzeba wiedzieć aby rozwiązać tą zagadkę.
Myślałam, że o ile potrafię rozwiązać różne trudne zagadki, sprawy czy coś uda mi się. Cóż, niestety moja wiedza nie sięga tak daleko
Zapraszam do kolejnej części o CICADA 3301!
Sayonara i do następnego wpisu!
  • awatar Moonlyn: @☁ Lyra ☁: Jestem ciekawa, co znajduje się za ostatnią zagadką... I czy ktoś w ogóle rozwiązał tą "sprawę"? To znaczy, wszystko ma swój początek i koniec... Cicada 3301 nie jest wyjątkiem. Skoro istnieje grupa (tak myślę?) ludzi którzy stworzyli takie zagadki, na pewno istnieją ludzie, którzy są w stanie je rozwiązać.. Ciekawe, co znajduje się na końcu tej sprawy, Szczerze? Edycja 2017 byłaby czymś... ciekawym? Na pewno śledziłabym poczynania tych, którym udałoby się rozwiązać kolejne zagadki...
  • awatar ☁ Lyra ☁: @Moonlyn: O, to bardzo fajnie :D masz jeszcze dwa do przeczytania! Moim zdaniem sam ten "projekt" to jedna, wielka zagadka której my na pewno tu nie rozwiążemy :d może pojawi się "edycja" 2017?
  • awatar Moonlyn: O tak, zagadki, nie rozwiązane historie Internetów to jedne z tych rzeczy które mnie najbardziej zastanawiały. O Cicadie 3301 słyszałam jakiś czas temu, ale tylko tyle. Nie czytałam tego tekstu, który jest na tym obrazku. Nie próbowałam rozwiązać tej zagadki. Uważałam ją za trudną i o wiele na wyższym poziomie intelektualnym niż krzyżówki (co jest oczywiste XD). Jednak udało Ci się mnie zainteresować tą sprawą. Będę więc wyczekiwać kolejnego postu o Cicadzie 3301! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ohayo!
Postanowiłam dzielnie przemierzać otchłań blogów, Internetu i innych źródeł aby Was zadowolić pewnymi drobnostkami, które cieszą oko na Waszym blogu
Będą to najróżniejsze kody CSS i inne ciekawe rzeczy.
☁Dla początkujących - gdzie wpisać\wkleić kod CSS? I co to w ogóle jest?☁
Kod CSS to (cytuję Wikipedię ) Kaskadowe arkusze stylów (ang. Cascading Style Sheets, w skrócie CSS) Dalej to jakieś rzeczy z kosmosu i co ważne "CSS ułatwia także zmiany w renderowaniu strony w zależności od obsługiwanego medium (ekran, palmtop, dokument w druku, czytnik ekranowy). Stosowanie zewnętrznych arkuszy CSS daje możliwość zmiany wyglądu wielu stron naraz bez ingerowania w sam kod (X)HTML, ponieważ arkusze mogą być wspólne dla wielu dokumentów."
Czyli prościej mówiąc: kod CSS to kod pozwalający zmienić nam cały wygląd bloga lub wybraną jego część
☁Gdzie wkleić kod CSS?☁
Wchodzimy w Ustawienia, następnie Wygląd Bloga. Zjeżdżamy na sam dół i mamy tam napis "Własne Style" i okienko. Po lewej stronie tego okienka jest napis "CSS:". Brawo, właśnie tam wpisujesz\wklejasz kod. Jeśli nie masz zaznaczonego okienka "Użyj domyślnych stylów", to zaznacz.
Jeśli już wiemy, co to kod CSS i jak go wklejać (no chyba że nie wiemy, to napisz prywatną wiadomość)
to wytłumaczę Wam o co chodzi z wyglądami blogów i dam strony, z których kody CSS ~działają~.
☁Gotowy wygląd bloga☁
Jest to długi kod CSS który zupełnie odmienia wygląd naszego bloga. Wyniki możecie zaobserwować u mnie ^^ (wklejamy go w okienku CSS, jedno pytanie wcześniej :3)
☁Gdzie znajdziemy gotowe wyglądy?☁
Na blogach użytkowników Pingera! Można znaleźć naprawdę piękne wyglądy!
☁Czy każdy wygląd działa?☁
I tutaj niestety odpowiedź brzmi "NIE". Zdarzyło mi się znaleźć naprawdę boski wygląd, ale.. nie działał 3;
☁Więc które działają?☁
Podaję link :3
http://latido.pinger.pl/
http://gotowe.wyglady.pinger.pl/
http://gotowewygladyikody.pinger.pl/
http://niina.kody.pinger.pl/
Niektóre kody mogą nie działać, liczcie się z tym. Ah, i ten mój pomarańczowy wygląd znajdziecie tu:
http://kodycssiwyglady.pinger.pl/m/24395395
Jeśli któryś wygląd się Wam spodoba, kopiujecie kod i wklejacie go w okienko CSS.
☁Kilka przydatnych kodów☁
Kod, który sprawi, że blok z prawej strony (tam gdzie pisze Twoje motto, coś o Tobie, komentarze) był z lewej:
#left_content {
float: right;
margin-left: 10px;
width: 539px;
}
Kod na powiększenie okienka CSS:
.user-style-set .textarea-bg {
margin: 0;
padding: 1px;
width: 500px
}
.user-style-set .textarea-bg {
height: 500px
}
textarea#user-style-content {
height: 498px
}
textarea#user-style-content {
width: 498px
}
.user-style-set .textarea-bg {
background: none no-repeat scroll 0 0 transparent;
border: 1px solid #478BD3
}
Kod na zaokrąglenie zdjęcia po najechaniu na nie myszką:
img:hover {
opacity: 0.5;
-webkit-transition: all 1.5s ease;
-moz-transition: all 1.5s ease;
-o-transition: all 1.5s ease;
border-radius: 50px;
box-shadow: 0px 0px 20px #000044;
}
Kod na zmianę koloru linków:
a {
color: purple;
text-decoration: none
}
Tam gdzie macie purple, możecie wpisać inny kolor (PO ANGIELSKU!) Purple to akurat fioletowy :3
I kod na powiększenie tytułu wpisu:
a.msg-title {
color: #345434;
font-size: 22px;
font-weight: bol
Kody są z różnych źródeł! Mam nadzieję, że Wam zadziałają :3
Mam nadzieję że wpis okazał się być przydatny i rozwiał wszelkie wątpliwości!
Sayonara i do następnego wpisu!
  • awatar Blog Zabójczej Duszy: Też na początku, totalnie nie ogarniałam tych kodów css, ale potem okazało się, że nie są takie skomplikowane :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ohayo!
Powiem Wam, że na pingerze jestem już szmat czasu, bo prawie trzy lata. Założyłam mnóstwo blogów, ale myślę, że ten jest oficjalny.
Jak widać korzystam z mojej choroby, bo odgrzebałam mojego starego bloga Więc bardzo proszę, tutaj macie wpis o wszystkim co ważne dla początkujących blogowiczów
~ Wygląd.
Przykład? Spójrzcie na mój wygląd. Czy razi Was po oczach, czy raczej fajnie to wygląda? Blog nie może być pstrokaty, bo to skupia uwagę na wyglądzie, a często wręcz razi po oczach. Dlatego wybierz wygląd np. czarno- biały, niebiesko- biały itd... Lub ciemne odcienie. Z tłem również nie przesadzaj! Ja mam pomarańczowo-biało-czarny wygląd (może trochę pstrokato, czy nie?), a tło nie razi po oczach.
~ Nie pisz, jeśli nie masz pomysłu!
Jeśli ktoś na blogu pisałby np. "Hej właśnie zjadłam na obiad pierogi ruskie i napiłam się mleka!" i to byłby koniec posta, to chcielibyście to czytać? Posty nie muszą być nieskończenie długie, ale nie polega to również na jednym zdaniu. U mnie pojawiły się takie, i owszem, ale dodaję również poradniki itd. A post jednozdaniowy to może być pytanie typu "Chcecie poradnik ...taki i taki...?"
~ Musisz mieć chęci, nie pisać byleby dodać posta.
~ Nie reklamuj się w każdym komentarzu na innym blogu. Napisz szczerą opinię co do posta innej osoby. W moim przypadku, kiedy tylko ktoś napisze koma, czytam go i wchodzę na bloga danej osoby.
~ Dbaj o estetykę pisma.
Kiedy wchodzę na blog i widzę "hej jestem żanetka i mam durzo pszyjaciuł" to normalnie...Pff... Nikt przecież nie chciałby tego czytać! Dbajcie o wielkie litery na początku zdania, o przecinki, kropki, ortografię i co tam jeszcze! Przecież błędy są podkreślane na czerwono
~ Znajdź blogowych znajomych, przyjaciół, być może, to właśnie oni pomogą ci wbić piękne liczby na liczniku!
(poradnik zaczerpnięty z mojego starego bloga - dlatego sposób pisania może być faktycznie trochę dziwny, a niektóre rzeczy niezgodne z tym blogiem)
Ps. Nie chcecie go widzieć xD
Zobaczyła, że mam tam całkiem dobre poradniki, więc niedługo je tu zobaczycie ^^
Sayonara, i do następnego wpisu!
  • awatar ☁ Lyra ☁: @gość...: Bardzo dziękuję za przeczytanie wpisu i wyrażenie swojej opinii :3
  • awatar gość...: Ja się podpisuję pod tym co napisałaś o podstawowych zasadach blogowania :) Mnie osobiście troszeczkę rażą błędy ortograficzne na blogach, a takich niestety tu nie brakuje. Staram się jednak przymykać na nie oko ;)
  • awatar ☁ Lyra ☁: @Mrs. Darkness.: Dziękuję za komentarz :3 tak, kiedy pisze się na szybko faktycznie można porobić błędy. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ja to też jestem okropna..☁
Ohayo!
Wiem, wiem.. Wpis miał być wcześniej, ale jakoś tak się złożyło, że zabrakło mi czasu.
Dlatego skorzystam z "okazji" że jestem chora i siedzę w domciu i napiszę posta
Ah, i zanim zacznę tą "normalną" część wpisu muszę Wam bardzo podziękować za te wszystkie miłe komentarze ♥ I za 134 wyświetlenia.. W zaledwie 11 dni! ♥ Kocham Was!
Arigato! ☁
♥♥ Życzę Wam, aby rok 2017 był lepszy od staruszka 2016, abyście byli zdrowi, szczęśliwi i żeby wszystkie Wasze życzenia się spełniły ♥♥
Dobrze, więc to jest podsumowanie roku 2016 :3
Styczeń - czy w styczniu wydarzyło się coś ciekawego? Hm. Tak, zaczęłam interesować się japońską animacją, ale żadnego anime jeszcze nie obejrzałam.
Luty - był to punkt kulminacyjny obejrzałam pierwsze anime - Death Note. O, i zaczęłam słuchać pierwszego rockowego zespołu - 30 Second To Mars ♥ I założyłam konto na Wattpad ♥
Marzec - po uszy siedziałam w tym wszystkim - czyli anime i muzyce. Zaczęłam słuchać Green Daya i Black Veil Brides i tak w sumie zaczęła się przygoda z hard rockiem i punkiem, heh :3
Kwiecień - cóż... Nie wspominam dobrze kwietnia 2016. Mama przeczytała moje wiadomości, gdzie przeklinałam, i dowiedziała się, że się... nieważne.
Maj - obejrzałam Mirai Nikki i dostałam na nie fazę, ale co ważniejsze.. Dostałam pieska ♥
Czerwiec - zaczęła się moja walka o piątkę z matematyki (i tak skończyłam z czwórką 3
Lipiec - wakaaaacje! Wyjechałam do Chorwacji po raz drugi :3
Sierpień - kolonia sportowa z najfajniejszym nauczycielem w-f'u :3
Wrzesień - zaczęła się szkoła.. ;-; ale poznałam moją Internetową Przyjaciółkę z którą wciąż codziennie piszę ♥♥
Październik - spędziłam Halloween w gronie moich przyjaciółek, więc fajnie :3 (no, gdyby nie było jednej osoby..nieważne.)
Listopad - dyskoteka andrzejkowa! Poznałam mojego Internetowego "brata" ♥♥ mama zobaczyła też rany na mojej dłoni i musiałam z nią naprawdę dłuuugo rozmawiać..
Grudzień - założyłam tego bloga (23 grudnia - w moje urodziny )No i święta!
*Napisałam tu rzeczy, które najbardziej zapamiętałam i które były chyba najważniejsze na dany miesiąc.
Podsumowanie:
Rok 2016 był naprawdę przełomowy i ukształtował moją osobowość, która zmieniła się po obejrzeniu mnóstwo anime i zaczęciu słuchania muzyki takiej a nie innej. Cała sytuacja z kwietnia i listopada dała mi tylko porządnego kopa aby wyrwać się z nałogu i normalnie funkcjonować! chociaż wtedy myślałam że to wszystko mi na złość ☁
A jakie niespodzianki rok 2016 przyniósł Wam?
Możecie napisać mi prywatną wiadomość lub pochwalić się w komentarzu. (będę wdzięczna za jedno jak i drugie)☁
Zabieram się za wygląd bloga, bo mam czas :3
A następny post pojawi się, kiedy zdarzy się coś ciekawego, najdzie mnie wena żeby się wypowiedzieć lub kiedy będę miała czas
Sayonara, i do następnego posta!


Czyż to nie urocze? *-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ohayo!
Przybyłam znów :3
Oczywiście ucieszyłam się na te komentarze pod ostatnim postem ^.^ (co z tego, że są tylko dwa, skoro w ogóle jakieś są: )
Znów zaczęłam się udzielać na YouTubie, Pingerze i Wattpadzie po czterech dniach przerwy.
Ah, i proszę!
Oto Nightcore mojego autorstwa! (radzę zmienić na największą jakość)
Ogólnie nie wszystkie Nightcoe na moim kanale są dobre, ale po prostu ogarnęłam te programy i idzie mi coraz lepiej! ^^
Macie więc jeszcze jeden:
(tutaj też radzę najwyższą jakość ^^)
Zmieniłam wygląd bloga, z tego różowiastego na bardziej...mój?
Więc to taki post o niczym, ale normalnego spodziewajcie się jutro!
~~Lyra ;*
 

 
Ohayo!
Dzisiaj jest 25 grudnia - dwa dni po moich urodzinach, dzień po Wigilii - lub po prostu Pierwszy Dzień Świąt.
☁☁☁
W tym wpisie wypowiem się odnośnie moich "świątecznych wrażeń" i pochwalę się czym w tym roku obdarował mnie Święty Mikołaj
☁☁☁
Zazwyczaj moje serduszko przed Wigilią - albo w sumie całym grudniem - zalewała fala szczęścia.
W tym roku było inaczej.
Mikołajki - jak Mikołajki.
Urodziny - meh, jak urodziny, tort i pieniądze.
Gwiazdka - nic nadzwyczajnego.
Próbowałam wmówić sobie, że przecież są święta - ale nieee, mój mózg miał inne plany. Być może po przejściach z tego roku wydoroślałam.. Jednak fajnie znów byłoby poczuć tą dziecięcą radość boję się, że już nigdy jej nie poczuję... To chyba znaczy, że dorosnę.
Kiedyś święta oznaczały dla mnie takie podekscytowanie, że w miejscu usiedzieć nie mogłam. Cóż, szkoda.
Jaki z tego "morał"?
Nie warto być na siłę dorosłym. W czasie dzieciństwa mnóstwo rzeczy jest po prostu lepsze i nie warto ich tak szybko gubić
☁☁☁
Dobrze, ja jak to ja pofilozofowałam troszkę, czas więc na weselszą część posta
Nie powiem, że nie jestem zadowolona z prezentów
Bardzo się cieszę, że dostałam takie a nie inne rzeczy.
Do rzeczy; co więc dostałam?
Zacznę od najważniejszego - MP3. Jest to mp3 firmy SanDisk, ma osiem gigabajtów pamięci, czas pracy to nawet więcej niż dwadzieścia cztery godziny, a piosenek może być tysiąc pięćset (chyba że włoży się kartę pamięci, wtedy więcej w zależności ile ona ma gigabajtów )
Jest niebiesko-czarna i polubiłam ją od razu ^^
Kolejnym prezentem są ołówki. Zwyczajne ołówki - 2b, hb i 2h. Też jestem zadowolona! Ołówków łącznie jest siedem.
Dalej; więcej ołówków! Jednakże nie wiem jakie one są, bo to bardziej ozdobne, w takiej tubie z wilkami :3 bardzo ładne.
Następnie; etui na mój telefon! Jest duży i sama nie mogłam znaleźć, a tu proszę! Mama dobrze się spisała :3 Też jest śliczniutkie! W kwiatki.
I na koniec kalendarz na rok 2017 - jest biały w czarne kropeczki i jest ładniutki :3
No i Tofiffie - opisywać chyba nie muszę
I jeszcze od mojej ukochanej przyjaciółki dostałam kredki i dwa ołówki 6b - więcej mi nie potrzeba! Jestem jej wdzięczna <3
Przyjechała ciocia z bluzą z Myszką Miki
Dość bogato, dlatego się zdziwiłam. Ale to dobrze!
A Wy co dostaliście?
☁☁☁
Pochwalę się też moim rysunkiem. Moim zdaniem jest całkiem okej ^.^ Ciągle się uczę, więc nie bijcie heh!
Narysowałam ten rysunek ołówkiem 6b i pokolorowałam zwykłymi kredkami Bambino



(zdjęcie z Retrici)
To tyle na razie!
Sayonara~~
  • awatar Nelson ★: Super jest :D Również tęsknię za magią świąt! I także obawiam się, że po prostu dorosłam.
  • awatar Galaxio: Piękny Rysunek :D i Witaszki :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ohayo!
Witam każdą miłą duszyczkę, która tu zawitała!
Me imię brzmi Lyra. Jestem nastolatką, która raz jest realistką, raz pesymistką, a czasem totalnie szaloną optymistką!
Interesuję się anime, mangą, mitologią.. Oraz wszystkim, co
a) japońskie
b) nieznane
c) zarąfajnobiste xD
W dodatku to bardzo lubię pisać :> Bujam w obłokach, mam wiele marzeń, jedne są do zrealizowania, a inne - niekoniecznie.
Lubię czytać straszne historie i oglądać horrory. Czytam też Creepypasty - jestem w fandomie, który swoją drogą jest nie do końca normalny ^^
Czego słucham?
Cóż. Po tym różowiastym wyglądzie bloga, nie wiem co pomyśleliście, ale słucham
~metalu
~rocka
~hardrocka
~czasem vocaloidów
~Nightcore
W dodatku ubieram się jak typowy metalowiec, a niedługo zakupię sobie glany.
I czarny to mój ulubiony kolor ^^
Także z tego co tu napisałam, trochę mnie poznaliście. Co można wywnioskować?
Jestem sprzeczna z naturą, całość po prostu nie idzie ze sobą w parze, a jednak! Żyję! Istnieję!
Zapomniałam dodać, że uwielbiam rysować :>
Hmm.. To chyba tyle ^^
Do zobaczenia w następnym wpisie!
Zapraszam do pozostawienia po sobie jakiegoś śladu i zajrzenia do mnie jeszcze kiedyś